Aktualności

NIEWYCZERPANY ŻART – wybór recenzji po premierze

Niewyczerpany żart – przedstawiamy wybór popremierowych recenzji i opinii krytyków oraz teatralnych blogerów:

Paweł Brzeszcz (Gangster), Robert Czerwiński (Don Gately), Hubert Woliński (Gangster). Fot. Karolina Jóźwiak
Paweł Brzeszcz (Gangster), Robert Czerwiński (Don Gately), Hubert Woliński (Gangster) w Niewyczerpanym żarcie Davida Fostera Wallace’a w reżyserii Kamila Białaszka. Fot. Karolina Jóźwiak

Niewyczerpany żart jest spektaklem rewelacyjnym. Z jednej strony udaje mu się oddać złożoność rzeczywistości zanurzonej po uszy w medialnej komercjalizacji i politycznej postprawdzie, z drugiej – znajduje czas i pokorę, by wysłuchać swoich bohaterów. A co chyba najlepsze, nie zapomina o filarze amerykańskiej powieści: dobrze opowiedzianej historii” – notuje Szymon Białobrzeski w portalu Teatr dla Wszystkich. Czytaj więcej

Młody reżyser, u progu swojej drogi zawodowej z imponującą swobodą wyprowadza z dzieła Wallace’a to, co w niej najważniejsze – krytykę słodkiego ideału amerykańskiego stylu życia, jaki charakteryzuje ze zdumiewającą trafnością jeden z bohaterów, beznogi tajny agent z Quebecku, niejaki Marathe: «Maksimum przyjemności plus minimum przykrości równa się dobrostan» [...]
Niewyczerpany żart w lekturze i na scenie przypomina reportaż z Titanica. Toniemy, ale przecież jest wesoło
” – zaznacza Tomasz Miłkowski w portalu AICT Polska. Czytaj więcej

„Akcję Niewyczerpanego żartu Wallace’a umieścił we wnętrzu szczęki pełnej spróchniałych zębów, w których zamiast plomb świecą ekrany. Ponury obraz współczesnej cywilizacji kapitalizmu, konsumpcji, presji na wyniki i jej drugiej strony – epidemii uzależnień – zamienia w porywający spektakl: męczący nadmiarem (czterogodzinny) i absurdalnie zabawny. Przede wszystkim zaś kipiący energią: młodsza część zespołu Teatru Narodowego dostała szansę wyjścia z cienia starszych kolegów i wykorzystała ją z nawiązką. […]
Białaszek nie aktualizuje na siłę powieści z 1996 r., podobnie jak Paul Thomas Anderson nie uwspółcześniał w świetnej, ubiegłorocznej Jednej bitwie po drugiej powieści Pynchona z 1990 r. Mimo to spektakl, tak jak film, wydaje się trafiać ze swoim szaleństwem w sedno współczesności” – pisze Aneta Kyzioł w „Polityce”. Czytaj więcej

W Teatrze Narodowym w Warszawie wystawiany jest spektakl Niewyczerpany żart mierzący się z tematami uzależnienia, ucieczki i egzystencjalnej pustki. Wymaga czasu, uważności i gotowości na trudne doświadczenia, lecz w pełni wynagradza wysiłek widza. Rzadko zdarza się przedstawienie, po którym wychodzi się z poczuciem, że ktoś naprawdę dotknął czegoś istotnego – bez uproszczeń i bez ucieczki w tani efekt. […]
Uzależnienia i iluzoryczna pogoń za łatwymi przyjemnościami stanowią główny motyw sztuki. Szukanie rozrywki ma służyć zapomnieniu o bólu życia. Wszyscy są tu uzależnieni – także ci, którzy nigdy po nic nie sięgali. Uzależnieni są od przeszłych doświadczeń, od własnych, nieuświadomionych potrzeb, od traumy i bólu, których nie zdołali zintegrować w sobie. Uzależnieni są także od samego uciekania od życia. […]
Realizacja Teatru Narodowego imponuje rozmachem wyobraźni i jednocześnie niezwykłą precyzją w konstrukcji poszczególnych scen – wymownych, intensywnych emocjonalnie i głęboko poruszających. Spektakl zachowuje postmodernistyczny klimat egzystencjalnego smutku, ale ten postmodernizm nie przytacza. Humor i ironia wchodzą tu w dialog z powagą, łagodząc surowość i bezwzględność przedstawienia. Nie znoszą jednak ciężaru przesłania: opowieści o powszechnym uzależnieniu, które nieuchronnie prowadzi ku destrukcji. […]
To jest przerażająco przepiękny w swojej prawdzie spektakl o życiu – opowiada o nim bez owijania w bawełnę, bez taryfy ulgowej dla widza. Bo Niewyczerpany żart w swojej najwyższej warstwie opowiada o niemożności bycia obecnym w tej rzeczywistości. I trafia do nas – do świata, który nie umie być obecny.
Spektakl pełen jest nieoczywistości i egzystencjalnego rozchwiania, a jednocześnie obfituje w momenty, które z niezwykłą trafnością uderzają w samo sedno. Absurd i żart przeplatają się tu z głęboką powagą i niezwykłą precyzją obserwacji – zarówno wobec konkretnych realiów życia codziennego osób uzależnionych czy sportowców, jak i wobec uniwersalnych prawd o ludzkiej egzystencji. […]
Młody reżyser Kamil Białaszek wiernie oddał sens literackiego pierwowzoru. To wygląda na świadomą, choć jednocześnie ryzykowną decyzję – by nie schodzić do poziomu przeciętnej percepcji (przeciętnej nie w sensie intelektualnym, ale w sensie dojrzałości i odwagi patrzenia na życie). Reżyser nie próbuje ułatwiać ani obłaskawiać widza przyjemną formą i estetycznym komfortem. To jest uczciwa decyzja i bardzo dojrzała postawa artystyczna – zaznacza Katarzyna Harłacz na swoim blogu. Czytaj więcej 

To jest przedstawienie na wielu poziomach bardzo wymagające, przytłaczające i wyczerpujące. Ale właśnie w tej walce o chwilę oddechu wydało mi się bardzo współczesne i dotkliwe. 
Powiedziałbym też, że to przytłoczenie i dotkliwość to coś, co Białaszek bierze przede wszystkim z monstrualnej powieści Wallace’a. Nie zamienia jej w żaden konwencjonalnie atrakcyjny materiał sceniczny (a jest to możliwe, i to bez większego trudu), ale uruchamia narrarcyjno-dialogowy trip, który jako sceniczne tsunami wydał mi się niepokojąco bliski dzisiejszemu doświadczeniu chaotycznie rozedrganej rzeczywistości – pisze Dariusz Kosiński w Tygodniku Powszechnym. Czytaj więcej

Białaszek nie roztrwonił potencjału postironicznej powieści Wallace’a, która w dużej mierze antycypowała wrażliwości dzisiejszych zetek, a reżyserowi należącemu do tego właśnie pokolenia umożliwiła wypowiedź iście generacyjną” – pisze Karolina Felberg w mintmagazine.pl. Czytaj więcej

„[Kamil Białaszek] Zaprosił bowiem na narkotyczny trip, w środek trzęsącej się w halucynacjach Ameryki, i sprawił nie, że wytrzymaliśmy ponad cztery godziny.
Bardziej istotne jest, że dzięki Niewyczerpanemu żartowi udało się skierować reflektory młodą część zespołu Narodowego (grają fenomenalnie), a najważniejsze – udowodnić, że jest tu miejsce na ostrość eksperymentu, odwagę szukania nowego komunikowania się z publicznością, a nawet teatr z anarchistyczną radością rozsadzający dotychczasowe ramy tego, co wypada, a co nie przystoi w tak szacownych murach” – notuje Jacek Wakar w „Tygodniku Powszechnym”.

Scena zbiorowa, centralnie: Paweł Brzeszcz (Lamont Chu), Hubert Łapacz (Orin Incandenza), Hugo Tarres (Hal Incandenza). Fot. Karolina Jóźwiak
Scena zbiorowa, centralnie: Paweł Brzeszcz (Lamont Chu), Hubert Łapacz (Orin Incandenza), Hugo Tarres (Hal Incandenza) w Niewyczerpanym żarcie Davida Fostera Wallace’a w reżyserii Kamila Białaszka. Fot. Karolina Jóźwiak 

„[…] spektakl zaczyna się od Hala Incandenzy (znakomity Hugo Tarres), który mówi do nas, siedząc na języku, można postawić tezę, że oglądamy tę całą opowieść z jego perspektywy, że on tu jest narratorem, on tu jest najważniejszy. Co więcej, jesteśmy nie tylko w jego głowie, ale i we śnie, w którym to, co wydawałoby się na pierwszy rzut oka realistyczne, zaczyna nam się dziwnie rozjeżdżać. Dobrym przykładem są tu tenisowe treningi. W pewnym momencie coś się zaczyna nie zgadzać, bo choreografia Bartosza Dopytalskiego, którą wykonują członkowie akademii, więcej ma wspólnego ze sportami walki niż z tenisem, którego w spektaklu w ogóle nie ma… I oto spod szlachetnego w swej idei tenisa (czy szerzej – sportu) wyzierają rzeczywiste – niezbyt już przyjemne – ludzkie potrzeby: dążenie do konfrontacji, walka i władza jako pochodna wygrywania. Nie dziwi więc, że sposoby i środki, do jakich uciekają się młodzi członkowie akademii, są z gruntu niesportowe. Takich zabiegów Kamila Białaszka, demetaforyzujących w spektaklu rzeczywistość zapisaną w prozie Wallace’a jest więcej, że wspomnę tylko o idei ośrodka leczenia uzależnień, który bardziej wydaje się tu więzieniem czy miejscem, w którym państwo może na miękko kontrolować wszelkiej maści freaków i odmieńców, niż placówką, która służy im pomocą w powrocie na łono «normalnego» społeczeństwa. […]
Warto wspomnieć jeszcze o znakomitej dyspozycji Hugo Tarresa, grającego tu rewers swojego Hamleta z pożegnalnego spektaklu Jana Englerta. To zresztą znamienne i symboliczne, że w spektaklu starego mistrza gra on jego wyobrażenie tej postaci, w przedstawieniu «młodego wilczka» polskiego teatru – wersję skrojoną pod reprezentowane przez reżysera, ale i przez siebie, najmłodsze pokolenie artystów i widzów. Warto też wyróżnić i  docenić kreację Roberta Czerwińskiego w roli Dona Gately’go – jest od pierwszej do ostatniej sceny znakomity.
Kamil Białaszek zadebiutował w Narodowym udanie, z energią i młodzieńczym zapałem, ale i pomysłem, opartym na świetnej literaturze. Widać, że wiedział, czego chce, i umiał zarazić swoją wizją zespół aktorski i realizacyjny”  notuje Tomasz Domagała na swoim blogu. Czytaj więcej 

Scenografię spektaklu opracowała Julia Zawadzka okalając scenę ludzką szczęką, a ściśle nadpsutymi zębami narkomana, wśród których rozmieszczono szereg większych i mniejszych ekranów. Miękkie ruchome elementy «podniebienia» pozwalają w szybki sposób reorganizować przestrzeń i swobodnie przenosić akcję. Kostiumy Sławka Blaszewskiego wpisały się w groteskowy klimat przedstawienia dbałością o najmniejsze detale oraz zabawą z fakturą i materiałem w ścisłym powiązaniu z oświetleniem Tadeusza Pyrczaka i wszechobecnymi, nawet w strojach, multimediami Michała Mitoraja i Huberta Kozarzewskiego. Krzykliwe i epatujące zewsząd różnorodną treścią wizualizacje nawiązują nie tyle do tytułowej Rozrywki, ile czerpią z samej literatury Wallace’a, który nagminnie wymyślał i spisywał fabuły filmów wrzucając je do przypisów. Jest w tym pewien paradoks, że mówiąc o niebezpiecznym nadmiarze i intensywności bodźców, która nas otaczają, reżyser wrzuca nas do środka teatralnego tygla wypełnionego fajerwerkami przez przeszło cztery godziny. Trzeba przyznać, że twórcom udało się stworzyć przebogaty świat sceniczny podkreślony dodatkowo dynamiczną choreografią Bartosza Dopytalskiego łączącą taniec z tenisowym treningiem, kendo i popkulturowymi kliszami rodem z Matriksa oraz równie energetyczną, pulsującą rytmem muzyką elektroniczną Mateusza Augustyna i Bartłomieja Garguli. […]
Spektakl broni się przede wszystkim żywiołowością, humorem i emocjonalną, rozpiętą między psychologią a karykaturą grą aktorską zespołu Teatru Narodowego, który entuzjastycznie niesie historię powieści przez pokręcony, groteskowy świat postmodernistycznej literatury. Literatury, która dość wizjonersko przewidziała współczesne zagrożenia – nieustający rozwój chorych ambicji i ucieczkę od przebodźcowania w używki, samotność ekranów czy uwalniające od prawdziwego życia algorytmy. Bezustanna pogoń za popularnością i pieniądzem, dążenie do bycia naj i spełniania nierealnych oczekiwań nie dają czasu na oddech i zastanowienie się czemu to wszystko ma służyć? Czy faktycznie «kluczem do szczęśliwego życia ma być nieświadomość tego, że większość z nas skazana jest na przeciętność»? A może wystarczy w tym zatraceniu pomocna dłoń i zwykła bliska obecność? Postępująca alienacja i coraz częstszy brak umiejętności zwykłej rozmowy – zdaje się mówić Niewyczerpany żart – ma swe źródło w nas samych, w zbyt wysoko zawieszonych poprzeczkach, w niespełnionych aspiracjach, które wszyscy dokoła prowokujemy przeglądając rolki z fake’owych egzotycznych wakacji, wygładzone filtrem piękne facjaty, by z zaciśniętymi zębami dążyć do realizacji tych samych, często nikomu niepotrzebnych celów. «Bo jest coś, albo nic, a pośrodku nieskończona pustka, czysty potencjał». I tylko od nas zależy jak go wykorzystamy i czym tę pustkę wypełnimy.
Scena przy Wierzbowej wypełniła pustkę wciągającym, rozbuchanym do granic możliwości, dowcipnym, elektryzującym i zagmatwanym spektaklem, którego finał nie jest mam nadzieję białaszkowym proroctwem dla przyszłych pokoleń” – pisze Marek Zajdler w portalu NaszTeatr.pl. Czytaj więcej

Oparty na monumentalnej powieści spektakl jest na wielu poziomach epicki. Fascynuje rozległością swej wielotematycznej narracji, wyrazistym rytmem i tempem, ciekawym wykorzystaniem kamer i projekcji. Zachwyca też porywającą grą aktorską calej obsady, w dużej mierze bardzo młodej, debiutującej. Z koeljnych scen, zbudowanych z mocnych środków, wyłania się bardzo ponura opowieść o uzależnieniu, mediach, sławie, samobójstwie. I o tym, że dzieciństwo w rodzinie, w której źle się dzieje, wpływa potem na całe życie  notuje Przemysław Gulda na swoim instagramowym koncie.

„[...] w gruncie rzeczy w spektaklu [Kamila] Białaszka chodzi o doświadczenie, a za jego sprawą zapewne też o skonfrontowanie widzów z myślą, którą Gately podsuwa podczas jednego ze spotkań w Ennet House: „dlaczego wszyscy ludzie nie mieliby być w AA?”. Nie piszę tego z przekąsem – reżyserowi udało się stworzyć przedstawienie, którego atutami są autentyczność i szczerość. Niewyczerpany żart bezkompromisowo portretuje mechanizmy, które stosujemy, starając się uciec od rzeczywistości – nieustanną pogoń za przyjemnością, sukcesem lub czymkolwiek innym, co może dać nam możliwość uniknięcia konfrontacji z poczuciem pustki, braku sensu czy przeciętnością. Białaszek doskonale przy tym wyczuwa i wykorzystuje absurdalny humor powieści Wallace’a – podkreśla Tomasz Kowalski w „Czasie kultury”Czytaj więcej

Ta lekkość, świeżość, naturalność koegzystencji sprzecznych stanów świadomości, mentalnych odjazdów, szalonych zachowań bohaterów, nagłych zwrotów akcji to zasługa bardzo młodej, zdolnej obsady. Jej energia, dynamika, potencjał dramatyczny wypracował efemeryczno - psychodeliczną atmosferę spektaklu. Zaważył na tym, że bardzo długi, skomplikowany, wielowątkowy, o alinearnej narracji tekst Wallace'a w adaptacji [Kamila] Białaszka, z jego koncepcją dramaturgiczno – reżyserską i zaskakującą oprawą plastyczną, muzyczną okazał się jasny, logiczny i atrakcyjny dla widzów, którzy bez problemu odczytywali kody i linki kulturowe. To duży sukces, bo przeniesienie na scenę ogromnego dzieła Wallace'a wymagało odwagi, ambicji, wyobraźni, talentu” – pisze Ewa Bąk na blogu „Okiem widza”. Czytaj więcej

O kreacjach aktorskich

Sławomira Łozińska (Avril Incandenza). Fot. Karolina Jóźwiak
Sławomira Łozińska (Avril Incandenza) Niewyczerpanym żarcie Davida Fostera Wallace’a w reżyserii Kamila Białaszka. Fot. Karolina Jóźwiak

„W dniu, gdym oglądał NŻ – pisze Rafał Turowski na swoim blogu – p. Hugo Tarres (Hal Incadenza) został ogłoszony laureatem nagrody Nardellego, zdecydowanie zasłużenie, zagrał bowiem w tym przedstawieniu znakomitą rolę post hamletowską (sic), z bardzo trudnego zadania fantastycznie wywiązał się Hubert Łapacz (Orin Incadenza), nie można było oderwać wzroku od znakomitego Roberta Czerwińskiego (Don Gately), a o Sławomirze Łozińskiej (Avril Incadenza) już nawet nie wspomnę”. Czytaj więcej 

Kamil Białaszek podkreśla absurdalność rzeczywistości, w której żyją bohaterowie, ale samych protagonistów traktuje z należytą empatią. Powoli obdziera ich z intelektualnego wyjałowienia, wulgarności i cynizmu – warstwa po warstwie – aż dokopuje się do nagiej szczerości. Bawi się przy tym inscenizacją, co tylko podkreśla znakomite aktorstwo całego zespołu.
Szczególnie zachwyciło mnie kilka ról. Robert Czerwiński wykorzystał swoją charyzmę, by połączyć energię gawędziarza z desperacką religijnością narkomana. Hanna Wojtóściszyn dała mrożący krew w żyłach występ wokalny, przy czym rozegrała najważniejsze sceny emocjonalne, nie pokazując nawet twarzy. Natomiast Hugo Tarres niezwykle wiarygodnie zagrał napięcie między inteligentną grą słowną a emocjonalnym wyjałowieniem” – zaznacza Szymon Białobrzeski w portalu Teatr dla Wszystkich. Czytaj więcej

„Każda rola w tej sztuce jest precyzyjnie określona i świetnie zagrana. Wszyscy aktorzy prezentują wysoki poziom, a szczególnie poruszający jest Robert Czerwiński w roli Dona Gatelego – byłego narkomana i alkoholika, później pracownika ośrodka odwykowego. Jego postać jest niezwykła, a naturalne ciepło aktora i pełne zaangażowanie nadają spektaklowi dodatkowy głęboko emocjonalny wymiar. Równie mocne wrażenie wywołują inni aktorzy: Hugo Tarres jako Hal Incandenza imponuje naturalnością i szczerością reakcji, Hubert Łapacz w roli starszego brata, Orina Incandenzy, bawi i porusza jednocześnie dzięki świetnie wykreowanej infantylności i ujmującej bezradności, Kacper Matula jako niepełnosprawny Mario Incandenza przekonująco oddaje cechy swojej postaci, a Ewa Bukała zachwyca (między innymi) pięknym śpiewem. Wszystkie kreacje aktorskie są imponujące” – notuje Katarzyna Harłacz na swoim blogu. Czytaj więcej  

„[Hugo] Tarres wychodzi z tego obronną ręką grając bardzo naturalnie, swobodnie, wręcz luzacko, pokazując wewnętrzne rozdarcie i maskowanie przeżytej traumy kreowaną dla świata beztroską. […]
Aktor [Kacper Matula jako Mario Incandenza] z czułością podchodzi do swego bohatera pokazując jego kruchość i psychiczne zawieszenie między podziwianym bratem a bezduszną matką. Znacznie bardziej rozedrgany jest popadający z obsesji w paranoję komiczny Orin uchwycony ze swadą przez Huberta Łapacza, oglądany głównie na ekranie, na którym obraz prawdziwego twardziela kontrastuje z delikatnością zwichrowanej psychiki. Akademię prowadzi obecnie rozerotyzowana, figlująca z wychowankami i pisząca kompulsywnie traktaty o gramatyce języka matka chłopców, Avril, groteskowo w swym szaleństwie przedstawiona przez Sławomirę Łozińską. Powierzenie roli jej kochanka jeżdżącej po scenie  wyrzutni piłek tenisowych dodało temu wątkowi dodatkowego smaku absurdu. 
Robert Czerwiński rewelacyjnie kreśli swą walczącą z mroczną przeszłością postać sprawiając, że i w modlitwie, i w wyrzutach sumienia, i w podszytej humorem matriksowej bijatyce, i w zakochaniu wydaje się do bólu prawdziwy i przekonujący. Obok niego największe wrażenie zrobił na mnie Sebastian Dela w roli Randy’ego Lenza, mającego sadystyczne skłonności wobec zwierząt ćpuna na wiecznym haju. Nerwowe tiki i złowieszcze grymasy towarzyszą bezustannie przeżartemu przez narkotyki młodzianowi, a jednak temu cwaniakowi po prostu się współczuje. Drugie, całkowicie odjechane oblicze pokazuje Dela jako zakonnica, siostra Sangria, protagonistka jednego ze zwariowanych filmów Incandenzy. Przejmująco pogruchotane postacie obdarzone niebagatelnymi walorami głosowymi prezentują także Ewa Bukała jako Kate i skryta za woalką Joelle Hanny Wojtóściszyn. […] Ukrywająca twarz przed światem członkini Związku Odrażająco i Nieprawdopodobnie Oszpeconych igra z ciekawością innych i widza, w kokainowym uniesieniu niczym mesjasz przygarnia ofiary brzydoty, by w ośrodku odnaleźć w końcu spokój, a być może nawet uczucie. W menażerii osobowości znajdziemy również ironicznego alkoholika Tiny Ewella, za którego zniszczoną starczą maską kryje się nierozpoznawalny Paweł Brzeszcz i upadłego intelektualistę Daya Jakuba Gawlika – wszyscy oni kryjąc się za maską humoru i sarkazmu w rzeczywistości rozpaczliwie wołają o pomoc. […] na scenie pojawia się także w wybuchowych wcieleniach Henryk Simon, jako nawiedzony Gigarektor, szalony Gigalekarz wciskający pacjentom uzależniający opioidalny Oxycoton, czy wreszcie jako duch ojca z mikrofalą na głowie. To on wypowiada tu najważniejsze słowa, choć brak mu odwagi, by skierować je wprost do adresata. Najważniejsze dla tych skrzywionych ambicjami życiowych połamańców, którzy marzą jedynie o powrocie do normalności. Że są dla kogoś ważni. Że nie są sami. […]”  pisze Marek Zajdler portalu NaszTeatr.pl. Czytaj więcej

Szczególnie zachwycają kreacje aktorskie rodziny Incandenza, na czele z Hugo Tarresem. Przyjęty niedawno do zespołu Teatru Narodowego aktor buduje postać nieoczywistą, jednocześnie frenetyczną i empatyczną. [Hubert] Łapacz (jako Orin), mimo że pojawia się głównie za pośrednictwem wideo, kreuje wizerunek silnego mężczyzny, który otwiera się emocjonalnie podczas nienormatywnych praktyk seksualnych. [Sławomira] Łozińska (jako Avril), choć rzadko obecna na scenie, przekonująco wciela się w kompulsywnego MILFa – notuje Magdalena Ożarowska w Teatrze. Czytaj więcej 

„Warto wspomnieć jeszcze o znakomitej dyspozycji Hugo Tarresa, grającego tu rewers swojego Hamleta z pożegnalnego spektaklu Jana Englerta. To zresztą znamienne i symboliczne, że w spektaklu starego mistrza gra on jego wyobrażenie tej postaci, w przedstawieniu «młodego wilczka» polskiego teatru – wersję skrojoną pod reprezentowane przez reżysera, ale i przez siebie, najmłodsze pokolenie artystów i widzów. Warto też wyróżnić i  docenić kreację Roberta Czerwińskiego w roli Dona Gately’go – jest od pierwszej do ostatniej sceny znakomity” – zauważa Tomasz Domagała na swoim blogu. Czytaj więcej 

„[Hugonowi] Tarresowi udaje się z powodzeniem wydobyć niuanse wpisane w postać Hala, który za maską dobrze zapowiadającego się, beztroskiego, zblazowanego i aroganckiego sportowca skrywa nie tylko traumę po śmierci ojca, lecz także obawę przed powtórzeniem jego losu. Próbując uwolnić się od problemów z odnalezieniem się w świecie i niepewności dotyczącej własnej tożsamości, wpada w spiralę uzależnienia. Jego rozterki tworzą sieć subtelnych relacji, łączących jego postać z szekspirowskim Hamletem, które przenikają powieść Wallace’a (jej tytuł pochodzi ze słynnej sceny, w której duński książę wspomina błazna Yoricka, trzymając w ręku jego czaszkę).

„[...] Opiekunem rezydujących w nim osób jest Don Gately, drugi główny bohater powieści Wallace’a, po mistrzowsku grany przez Roberta Czerwińskiego. Postaci wychowawcy, który sam w przeszłości był narkomanem i kryminalistą, aktor nadaje wyjątkową wrażliwość i dobroć, dbając jednak o to, by nie trąciły one fałszem ani naiwnością” – pisze Tomasz Kowalski w „Czasie kultury. Czytaj więcej

Zatriumfowało zespołowe aktorstwo. Hugo Tarres potrafi zaakcentować dramatyzm granej przez siebie niejednoznacznej postaci, ewoluującej osobowości Hala Incandenzy. Hubert Łapacz w roli Orina Incandenzy, znanego widzom tylko z ekranu brata Hala, zawodowego futbolisty, bo mieszka daleko od Bostonu i rzadko kontaktuje się z bratem, zbudował postać odrębną, charakterystyczną, intrygującą. Wzrusza Kacper Matula w roli kruchego, dobrego, czułego Maria Incandenzy, niepełnosprawnego intelektualnie. Dominuje na scenie, absolutnie zachwyca Robert Czerwiński jako Don Gately, lump, narkoman, neofita wychodzący z bagna uzależnienia na prostą. Zwraca uwagę też tajemnicza, delikatna, doświadczona boleśnie przez życie Joelle van Dyne Hanny Wojtóściszyn, która jak wszyscy, choć niekoniecznie otwarcie się do tego przyznają, jest spragniona miłości, uwagi, bliskości. Intryguje swoim ekscentrycznym zachowaniem Kate Gompert Ewy Bukały, która używa bogatych środków ekspresji. Bardzo cieszy obecność Sławomiry Łozińskiej w roli Avril Incandenzy, matki trzech braci, w stroju i zachowaniu odjechanej tancerki z dziecięcej pozytywki w tiulowej zwiewnej spódnicy i czerwonej dresowej bluzie - infantylnej, samolubnej, nieobecnej, a przecież nadal potrzebnej dorastającym dzieciom. Wisienką na teatralnym torcie jest Henryk Simon jako Duch Ojca z kuchenką mikrofalową na głowie, którego końcowy efekt samobójczego odpalenia obejmuje zgromadzonych. Jak u Szekspira bez życia padają na scenę wszyscy, jakby nie było już dla nich żadnej nadziei” – zauważa Ewa Bąk na blogu „Okiem widza”Czytaj więcej

Historia dorastającego młodego Hala, jednego z czołowych zawodników szkoły tenisowej EAT to opowieść o typowych rozterkach wieku dojrzewania, choć najwyraźniej na boku pozostaje u niego burza hormonów. Jego cierpienia budzi morderczy trening, mający zapewnić miejsce wśród najlepszych w rankingu młodych tenisistów, osładzany coraz silniejszym uzależnieniem od narkotyków, i niedostatek więzi emocjonalnych z rodziną. Fakt, że w roli Hala obsadzony został Hugo Tarres, grający z sukcesem tytułową rolę w Hamlecie Jana Englerta, dodatkowo podkreśla hamletyczny podtekst tej postaci. Tarres niesie ze sobą nimb Hamleta, ale przede wszystkim niebywałą energię, gaszoną od czasu poczuciem traconego czasu. [...]
Równolegle do zdarzeń w Akademii toczy się życie w Enett House, w którym aniołem opiekuńczym jest Don Gately (sugestywna rola Roberta Czerwińskiego), olbrzym o gołębim sercu, ale do czasu, bo pięść ma straszliwą, może nawet zabić. Gately to przeciwieństwo Hala, nie hamletyzuje, nie lituje się nad sobą, bo sobie zawdzięcza wyzwolenie i ocalenie. Próbuje zaszczepić to rezydentom Enatt House, mającym za sobą udręki uzależnienia” – pisze Tomasz Miłkowski w portalu AICT Polska. Czytaj więcej

Białaszek udowadnia, że potrafi operować groteską, wysokiej próby humorem sytuacyjnym i komedią charakterów, które uwidaczniają się szczególnie w postaci Małego Ewella (Paweł Brzeszcz), niedołężnego staruszka alkoholika, na każdym kroku usprawiedliwiającego swoje uzależnienie.

Niewyczerpany żart to nie tylko historia o zabójczym filmie i ludziach uzależnionych od narkotyków, ale również ogromna epopeja o kulturze amerykańskiej, która zaskakująco dobrze działa w Polsce w dwudziestym pierwszym wieku” – notuje Aleksy Jakubiec w „Dialogu”. Czytaj więcej

„Spektakl Białaszka jest propozycją zdecydowanie godną uwagi, głównie dzięki spójności formy z poruszanymi tematami. Dramaturgia spektaklu stale zaskakuje i stymuluje percepcję widza swoją intensywnością, choć łatwo zgubić się w chaotycznie przekazywanych informacjach, szczególnie jeśli nie zna się powieści. Ale fabularność ma mniejsze znaczenie niż samo doświadczenie przeżywania i refleksji nad tymi problemami, które widz zdoła wydobyć ze spektaklu. Szczególnie poruszyła mnie kondycja człowieka wobec współczesnego zawirowania, a spektakl sprawił, że zaczęłam się zastanawiać, czy nie stajemy się biernymi i zagubionymi Hamletami wobec zbyt głośnej i brutalnej rzeczywistości” – notuje Sara Jarębska w „Didaskaliach”. Czytaj więcej

Sebastian Dela (Randy Lenz), Robert Czerwiński (Don Gately), Ewa Bukała (Kate Gompert), Pweł Brzeszcz (Tiny Ewell), Jakub Gawlik (Day), Hanna Wojtóściszyn (Joelle van Dyne). Fot. Karolina Jóźwiak
Sebastian Dela (Randy Lenz), Robert Czerwiński (Don Gately), Ewa Bukała (Kate Gompert), Paweł Brzeszcz (Tiny Ewell), Jakub Gawlik (Day), Hanna Wojtóściszyn (Joelle van Dyne) w Niewyczerpanym żarcie Davida Fostera Wallace’a w reżyserii Kamila Białaszka. Fot. Karolina Jóźwiak

  • Ważny komunikat

    Grafika | Teatr Narodowy

    Przedstawiamy ważny komunikat dotyczący tymczasowej zmiany w sposobie wystawiania faktur dla podmiotów gospodarczych i dla osób fizycznych.

  • Vouchery do Teatru Narodowego

    Voucher do Teatru Narodowego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Długoterminowe vouchery do Teatru Narodowego to wyjątkowy podarunek. Są dostępne online oraz w kasach Teatru. 

  • Grzegorz Małecki ze Srebrnym Krzyżem Zasługi

    Z radością zawiadamiamy, że Grzegorz Małecki został uhonorowany Srebrnym Krzyżem Zasługi. Serdecznie gratulujemy!

  • Nagrody dla aktorki i aktorów Teatru Narodowego!

    Z radością informujemy, że na 66. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych Justyna Kowalska, Jan Frycz i Oskar Hamerski zostali uhonorowani za role w spektaklach Teatru Narodowego!

  • Międzynarodowe Targi Książki z naszym udziałem!

    Wydawnictwa Teatru Narodowego | kolaż

    Debiut Teatru Narodowego w roli wystawcy na Międzynarodowych Targach Książki, które odbędą się w dniach od 28 do 31 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie. 

  • Czas ostrzyć pióra!

    KONKURS NA SZTUKĘ TEATRALNĄ ogłoszony przez ZAiKS i Teatr Narodowy – konferencja prasowa: Jan Klata (dyrektor TN), Maciej Wojtyszko (sekretarz Sekcji Autorów Dzieł Dramatycznych ZAiKS-u). Fot. Marta Ankiersztejn

    Wraz ze Stowarzyszeniem Autorów ZAiKS ogłosiliśmy Konkurs na Sztukę Teatralną! Wartość I Nagrody to 100 tysięcy zł oraz gwarancja realizacji spektaklu w Teatrze Narodowym. 

  • Repertuar majowy

    Scena zbiorowa w KRÓLU LEARZE Williama Shakespeare’a w reż. Grzegorza Wiśniewskiego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Majowe propozycje – Król Lear w inscenizacji Grzegorza Wiśniewskiego, Niewyczerpany żart w reżyserii Kamila Białaszka i wiele innych tytułów. 

  • Repertuar czerwcowy

    Scena zbiorowa w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    Premiera Moralności pani Dulskiej w reżyserii Anny Augustynowicz. Wśród propozycji – Termopile polskie oraz Komediant.

  • PROWADŹ SWÓJ PŁUG... – wybór recenzji

    Jacek Mikołajczak (Wielka Stopa), Mirosław Konarowski (Prezes), Dominika Kluźniak (Janina Duszejko), Piotr Grabowski (Komendant) w spektaklu PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH Olgi Tokarczuk w reż. Ewy Platt. Fot. Przemysław Jendroska

    Recenzje po premierze: „Spektakl gęsty od emocji i wizualnych metafor”, „postać Duszejki w kreacji Dominiki Kluźniak tchnie autentyzmem”, „świetny spektakl Ewy Platt”.

  • Wystawieni na strzał. Rozmowa z Ewą Platt

    PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH Olgi Tokarczuk – próba: Ewa Platt (reżyseria). Fot. Marta Ankiersztejn

    Ewa Platt inscenizuje Prowadź swój pług... Olgi Tokarczuk. „Duszejko nie chce popaść w szaleństwo tego świata – mówi o głównej bohaterce reżyserka. – A jest to świat, którym rządzi wieczne polowanie”.

  • Świat, którym rządzi wieczne polowanie

    Dominika Kluźniak (Janina Duszejko) w spektaklu PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH Olgi Tokarczuk w reż. Ewy Platt. Fot. Przemysław Jendroska

    Prowadź swój pług przez kości umarłych na podstawie powieści Olgi Tokarczuk w reżyserii Ewy Platt. Premiera odbyła się 25 kwietnia na dużej scenie Teatru.

  • ZAiKS i Teatr Narodowy – Konkurs na Sztukę Teatralną

    KONKURS NA SZTUKĘ TEATRALNĄ ogłaszany przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS i Teatr Narodowy | grafika

    Stowarzyszenie Autorów ZAiKS i Teatr Narodowy ogłaszają Konkurs na Sztukę Teatralną. Główna nagroda to 100 000 zł!

  • TEATR DLA SENIORÓW I STUDENTÓW

    Przemysław Stippa (Wilhelm Cecil), Danuta Stenka (Elżbieta), Mateusz Rusin (Robert Dudley), Marcin Przybylski (Hrabia Aubespine), Jarosław Gajewski (Georg Talbot) w MARII STUART Friedricha Schillera w reż. Grzegorza Wiśniewskiego. Fot. Krzysztof Bieliński

    Bilety w cenach od 35 do 60 zł. Na jeden dokument uprawniający do zniżki przysługują dwa bilety w cenach promocyjnych.

  • PIEKŁO – NIEBO w Teatrze Telewizji

    PIEKŁO – NIEBO Marii Wojtyszko w reż. Jakuba Krofty | rejestracja dla Teatru Telewizji TVP: Robert Czerwiński (Diabeł Osmółka), Zuzanna Saporznikow (Mama, Dj Daje radę). Fot. Marta Ankiersztejn

    Telewizyjna premiera spektaklu Piekło – Niebo Marii Wojtyszko w reżyserii Jakuba Krofty odbyła się 20 kwietnia. Przedstawienie można już oglądać online!

  • HAMLET na Festiwalu Szekspirowskim

    Na pierwszym planie: Hugo Tarres (Hamlet), Paweł Brzeszcz (Laertes) w HAMLECIE Williama Shakespeare’a w reż. Jana Englerta. Fot. Marta Ankiersztejn

    Hamleta przedstawimy 27 czerwca w Teatrze Narodowym w ramach Festiwalu Szekspirowskiego. Festiwalowa pula biletów dostępna jest na stronie Organizatora.

  • MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT – wybór recenzji

    Aleksandra Justa (Rebecca) w MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit w reż. Klaudii Gębskiej. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Doskonale mapuje drogę, jaką przebyło samo pojęcie mansplainingu”, „świetnie balansuje między humorem a powagą” – przedstawiamy wybór popremierowych recenzji. 

  • Jesteś wolna, ważna, potrzebna

    Klaudia Gębska, reżyserka MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit. Fot. Marta Ankiersztejn

    „Chcemy odzyskać to słowo – feminizm, chcemy, by niosło ze sobą równość, empatię, zrozumienie” – mówi Klaudia Gębska, reżyserka spektaklu Mężczyźni objaśniają mi świat Rebekki Solnit.

  • Słowa mają moc

    Zuzanna Saporznikow (Agnieszka), Patrycja Soliman (Padawanka), Kinga Ilgner (Magda), Anna Lobedan (Kasandra), Aleksandra Justa (Rebecca), Edyta Olszówka (Kamila) w MĘŻCZYŹNI OBJAŚNIAJĄ MI ŚWIAT Rebekki Solnit w reż. Klaudii Gębskiej. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Słowa mają moc” – pisze Rebecca Solnit. Twórcy spektaklu Mężczyźni objaśniają mi świat zastanawiają się, jak nazywać rzeczywistość i jak wyznaczać granice.

  • Międzynarodowy Dzień Teatru

    Robert Jarociński (Prymas), Karol Pocheć (Książę Józef), Paweł Paprocki (Dąbrowski), Anna Grycewicz (Wita), Cezary Kosiński (Kościuszko) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Musimy dbać o to, aby teatr nadal łączył ludzi” – pisze Willem Dafoe, autor tegorocznego orędzia na Dzień Teatru. Życzymy wszystkim nieustającej wiary w to, że sztuka może zmieniać rzeczywistość!

  • DZIADY – 10 lat od premiery

    Paulina Szostak (Anioł), Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad), Paulina Korthals (Anioł) w DZIADACH Adama Mickiewicza w reż. Eimuntasa Nekrošiusa. Fot. Krzysztof Bieliński

    Na 250-lecie Teatru Narodowego Eimuntas Nekrošius, litewski poeta sceny, wystawił Dziady. Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo o tym niezwykłym przedstawieniu.

  • Klasa TN – 5. edycja projektu edukacyjnego

    Warsztaty „Promujemy, zapowiadamy, opisujemy, sprzedajemy” dla uczennic i uczniów Szkoły Podstawowej nr 211 im. Janusza Korczaka. Fot. Marta Ankiersztejn

    Wykłady, spotkania z twórcami, praca nad własnym projektem scenicznym – to już 5. edycja projektu edukacyjnego KLASA TN! 

  • FAUST zza kulis

    FAUST Goethego w reż. Wojciecha Farugi zza kulis: scena zbiorowa. Fot. Marta Ankiersztejn

    Faust z innej perspektywy! Zaglądamy za kulisy przedstawienia w reżyserii Wojciecha Farugi. Zdjęcia Marty Ankiersztejn – świadectwo chwili. 

  • NIEWYCZERPANY ŻART – wybór recenzji po premierze

    Paweł Brzeszcz (Gangster), Robert Czerwiński (Don Gately), Hubert Woliński (Gangster) w NIEWYCZERPANYM ŻARCIE Davida Fostera Wallace’a w reż. Kamila Białaszka. Fot. Karolina Jóźwiak

    „Spektakl wydaje się trafiać ze swoim szaleństwem w sedno współczesności”, „Wszystkie kreacje aktorskie są imponujące” – przedstawiamy wybór popremierowych recenzji.

  • Anna Seniuk uhonorowana nagrodą GUSTAW 2025

    Anna Seniuk. Fot. Marta Ankiersztejn

    Anna Seniuk została uhonorowana nagrodą GUSTAW 2025, przyznawaną przez ZASP za szczególne zasługi dla środowiska teatralnego. Artystce składamy serdeczne gratulacje! 

  • Hugo Tarres z Nagrodą im. Andrzeja Nardellego!

    Hugo Tarres, aktor Teatru Narodowego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Z radością informujemy, że Hugo Tarres został uhonorowany Nagrodą im. Andrzeja Nardellego za tytułową rolę w Hamlecie Williama Shakespeare’a w reżyserii Jana Englerta. Serdecznie gratulujemy!

  • Algorytm. Rozmowa z Kamilem Białaszkiem

    NIEWYCZERPANY ŻART – próby: Kamil Białaszek (reżyser). Fot. Marta Ankiersztejn

    „To opowieść o ambicji, która przeradza się w rodzaj uzależnienia. Szukamy czegoś, co nas odetnie od bodźców. Jedną z tych rzeczy jest algorytm” – mówi reżyser Niewyczerpanego żartu.

  • Z ogromnym smutkiem żegnamy Piotra Cieplaka

    Piotr Cieplak. Fot. Marta Ankiersztejn

    Odszedł nasz Przyjaciel i Mistrz – Piotr Cieplak. Składamy najszczersze kondolencje Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim, dla których Jego sztuka była drogowskazem.


  • TERMOPILE POLSKIE – wybór popremierowych recenzji

    Karol Pocheć (Książę Józef), Paweł Paprocki (Dąbrowski), Anna Grycewicz (Wita), Cezary Kosiński (Kościuszko) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    Termopile polskie są spektaklem niebezpiecznie współczesnym”, „Jan Klata swoją dyrekcję otwiera spektakularnie” – wybór recenzji po premierze.

  • TERMOPILE POLSKIE z innej perspektywy

    TERMOPILE POLSKIE Tadeusza Micińskiego w reżyserii Jana Klaty | fotografia zza kulis: Anna Grycewicz (Wita). Fot. Marta Ankiersztejn

    Przygotowania, scena widziana zza kulis, spojrzenie z innej perspektywy – przedstawiamy zdjęcia zza kulis Termopil polskich autorstwa Marty Ankiersztejn.   

  • Bartłomiej Kiełbowicz | KRAJ(OBRAZ)WOJNY

    KRAJ(OBRAZ)WOJNY | wystawa Bartłomieja Kiełbowicza towarzysząca premierze TERMOPIL POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Marta Ankiersztejn

    Towarzysząca spektaklowi Termopile polskie w reżyserii Jana Klaty wystawa/interwencja Bartłomieja Kiełbowicza to opowieść o współczesności zdeterminowanej przez historię.

  • Przeklęty los | premiera TERMOPIL POLSKICH

    Scena zbiorowa, centralnie: Karol Pocheć (Książę Józef) w TERMOPILACH POLSKICH Tadeusza Micińskiego w reż. Jana Klaty. Fot. Karolina Jóźwiak

    Przeklęty los naszej części Europy, pytania o narodową wspólnotę – premiera Termopil polskich Tadeusza Micińskiego w reżyserii Jana Klaty 22 listopada z okazji 260-lecia Teatru Narodowego.

  • 260 lat Teatru Narodowego!

    PORTRET WOJCIECHA BOGUSŁAWSKIEGO, Józef Reichan, 1798 (domena publiczna)

    260 lat temu, 19 listopada 1765 roku, zespół polskich aktorów dał premierę Natrętów Józefa Bielawskiego pod kierunkiem autora. 

  • DZIADY zza kulis

    Anna Grycewicz (Dusza), Grzegorz Małecki (Gustaw-Konrad) w DZIADACH Adama Mickiewicza w reż. Eimuntasa Nekrošiusa. Fot. Marta Ankiersztejn

    Intrygujący świat Dziadów Eimuntasa Nekrošiusa w obiektywie Marty Ankiersztejn. Przedstawienie litewskiego mistrza teatru do dzisiaj pozostaje w naszym repertuarze. 

  • Prace remontowe – dofinansowanie MKiDN

    Grafika: budynek Teatru Narodowego przy pl. Teatralnym 3

    W Teatrze Narodowym przeprowadzane będą prace remontowe. Zostały one dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

  • Ważny komunikat

    Przedstawiamy komunikat w związku z otrzymanymi sygnałami o pojawieniu się fałszywych biletów na spektakl Hamlet w reżyserii Jana Englerta.

  • KORDIAN w Teatrze Narodowym

    Tadeusz Łomnicki (Kordian) w KORDIANIE Juliusza Słowackiego w reż. Erwina Axera. Fot. Edward Hartwig, Franciszek Myszkowsk

    Kordian polityczny, ironiczny, pełen kontrowersji... Wielkie role. Sześć inscenizacji dramatu Słowackiego w Teatrze Narodowym.

  • WESELE zza kulis

    WESELE z Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie | pokazy w Teatrze Narodowym | kulisy | Fot. Marta Ankiersztejn

    Weselem Jan Klata żegnał się z Narodowym Starym Teatrem w Krakowie, a 20 i 21 września przywitał się z warszawską publicznością, inaugurując swoją dyrekcję. Przedstawiamy zdjęcia Wesela zza kulis.

  • Jan Klata – misja rozpoczęta!

    Jan Klata. Fot. Natan Berkowicz

    Jan Klata obejmuje dyrekcję Teatru Narodowego, w ramach której chce zapytać, za Stanisławem Wyspiańskim, „co jest w Polsce – do myślenia”.

  • Jan Englert kończy dyrekcję w Teatrze Narodowym

    Jan Englert (Lear, król Brytanii) w KRÓLU LEARZE Williama Shakespeare’a w reż. Grzegorza Wiśniewskiego. Fot. Marta Ankiersztejn

    Za miłość do teatru: PANIE DYREKTORZE, DZIĘKUJEMY! Dziękujemy, ale się nie żegnamy. Jana Englerta będzie można oglądać na scenie, w repertuarze także spektakle w jego reżyserii.

  • Jan Englert z nagrodą Dzieło Życia!

    Jan Englert w spektaklu FREDRO. ROK JUBILEUSZOWY we własnej reżyserii. Fot. Marta Ankiersztejn

    Jan Englert został uhonorowany nagrodą Dzieło Życia za całokształt twórczości w 24. edycji Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida! Serdecznie gratulujemy!

  • Grzegorz Małecki z Medalem Gloria Artis

    Z radością informujemy, że Grzegorz Małecki został uhonorowany Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze – Gloria Artis. Serdecznie gratulujemy!

  • Wspominamy Jerzego Grzegorzewskiego

    JERZY GRZEGORZEWSKI – WSPOMNIENIE | kadr z materiału wideo

    Wspominamy jednego z najoryginalniejszych inscenizatorów polskiej sceny. 9 kwietnia przypada 20. rocznica śmierci Jerzego Grzegorzewskiego. Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo.

  • Trzytomowa publikacja o Jerzym Grzegorzewskim

    Wieczór promocyjny trzytomowego wydawnictwa poświęconego Jerzemu Grzegorzewskiemu | Teatr Narodowy, Scena przy Wierzbowej, 29 stycznia 2024. Fot. Marta Ankiersztejn

    Składają się na nią – wielokrotnie nagradzana To. Biografia Jerzego Grzegorzewskiego Maryli Zielińskiej oraz album fotograficzny Jerzy Grzegorzewski 1939–2005 pod red. Janusza Górskiego.

  • Anna Seniuk – 60 lat na scenie!

    Anna Seniuk. Fot. Marta Ankiersztejn

    Świętujemy 60-lecie debiutu Anny Seniuk! Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo, który przygotowaliśmy z okazji jubileuszu wspaniałej artystki.

  • Jan Englert – 60 lat na scenie!

    Jan Englert w spektaklu FREDRO. ROK JUBILEUSZOWY we własnej reżyserii. Fot. Marta Ankiersztejn

    Jubilatowi życzymy kolejnych wspaniałych artystycznych wyzwań i nieustającej wiary w teatr! Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo.

     

  • SZTUKA ROZMOWY. Podcast Teatru Narodowego

    Podcast Teatru Narodowego SZTUKA ROZMOWY

    Jak buduje się artystyczne relacje? Rozmowy z aktorkami i aktorami Teatru Narodowego. Zapraszamy do słuchania!

  • WYKŁADY OTWARTE Teatru Narodowego online (audio)

     Tomasz Sapryk (Grabarz), Mateusz Rusin (Józef Leon Girtak), Jerzy Radziwiłowicz (Pułkownik Manfred hr. Giers) w BEZIMIENNYM DZIELE Stanisława Ignacego Witkiewicza w reżyserii Jana Englerta. Premiera w Teatrze Narodowym 2 marca 2013. Fot. Andrzej Wencel

    Wykłady Teatru Narodowego online dotyczące badań nad twórczością wielkich osobowości polskiej kultury.

  • Spektakle Teatru Narodowego online

    Marcin Hycnar (Fuks), Robert Jarociński (Tolo), Małgorzata Kożuchowska (Lena), Zbigniew Zapasiewicz (Leon), Kamilla Baar (Lulusia), Oskar Hamerski (Witold) w KOSMOSIE Witolda Gombrowicza w reżyserii Jerzego Jarockiego. Fot. Stefan Okołowicz

    Wśród telewizyjnych wersji spektakli dostępnych online: Sędziowie w reż. Jerzego Grzegorzewskiego, Kosmos i Miłość na Krymie w reż. Jerzego Jarockiego, Śluby panieńskie w reż. Jana Englerta.

  • Cykl POECI POLSCY online #kulturabezbarier

    Polska poezja w interpretacji Aktorów Teatru Narodowego – artystyczno-edukacyjny cykl POECI POLSCY #kulturabezbarier.

  • TEATR MÓJ WIDZĘ... – rozmowy

    TEATR MÓJ WIDZĘ. Rozmowy Kingi Ilgner z aktorkami i aktorami

    Kinga Ilgner rozmawia z: Anną Seniuk, Małgorzatą Kożuchowską, Gabrielą Muskałą, Janem Englertem, Jerzym Radziwiłowiczem, Marcinem Hycnarem. Partnerem cyklu jest Teatr Narodowy.

  • Cykl AKTORZY/SENIORZY

    Grafika: Cykl AKTORZY/SENIORZY – internetowy projekt scenarzystki i reżyserki Leny Frankiewicz, rozmowy o teatrze z seniorkami i seniorami zawodu aktorskiego

    AKTORZY/SENIORZY to filmowy cykl Leny Frankiewicz, na który składają się rozmowy o teatrze z seniorkami i seniorami zawodu aktorskiego. Teatr Narodowy jest partnerem projektu.

     

  • Teatr Narodowy w Google Cultural Institute

    Wystawę o burzliwych dziejach Narodowej Sceny można oglądać w sieci. Wystawa „250 lat Teatru Narodowego” w Google Cultural Institute.